29.03.2025 r. chłopcy z klas IV-VI wzięli udział w pierwszym w swoim życiu międzyszkolnym turnieju mini piłki siatkowej. Jechaliśmy z nastawieniem umiarkowanie optymistycznym (wygrać chociaż jeden mecz, nie być ostatnią drużyną turnieju). Okresy słabszej gry przeplatały się z okresami rewelacyjnej postawy naszej drużyny. Rozpoczęliśmy, gramy jako pierwsi. Pierwszy set, pierwsze zdobyte i stracone punkty, gra była wyrównana. Przejście, na zagrywkę wrócił Kuba Wardęga, odskakujemy na kilka punktów i wygraliśmy seta. Drugi set, na boisko wchodzi druga czwórka. Zagrywkę rozpoczyna Szymon Doskocz, który zdobywa kilka punktów pod rząd. Świetna gra pozostałych zawodników Szymona Kic, Miłosza Szczęsnego i Kamila Pliś, dała nam zwycięstwo w pierwszym meczu 2:0. Po przerwie, podczas której rozgrywały mecz drużyny z drugiej grupy, weszliśmy na boisko. Przeciwnik trudniejszy, ale chłopcy z pierwszej czwórki Bartosz Rachwał (grał z wybitym kciukiem prawej ręki), Hubert Kopeć (najlepszy technik w naszej drużynie), Kuba Wardęga i Szymon Hofman dali z siebie wszystko i wygrali pierwszego seta. W drugim secie do zwycięstwa poprowadził drugą czwórkę „król” zagrywki Miłosz, który zagrał pod rząd 13 zagrywek. Wygraliśmy drugiego seta 15:4 i całe spotkanie 2:0. Czas na finał. Graliśmy z gospodarzem turnieju z drużyną z Orzechowiec. W pierwszym secie Kuba doznaje kontuzji prawego kciuka i musi zejść. Wtedy wszedł on, Wojtek Stasicki. Prawie „fruwał” po boisku, odbierał piłki, których ja bym nie odebrał. Dzięki jego grze w obronie wygraliśmy pierwszego seta i byliśmy o krok od zdobycia tytułu mistrza gminy. Drugi set okazał się formalnością. Wygraliśmy 2:0 i cały turniej bez straty seta!!!
Chciałbym również podziękować rodzicom, którzy poświęcili czas na dowiezienie swoich dzieci. Bez Was drodzy rodzice nie było by nas tam.